|_|Dowiedz się, jak skutecznie i niedrogo ogrzać wodę w basenie ogrodowym.;;https://salus-controls.pl/2022/08/04/jak-ogrzac-wode-w-basenie/;;Zadbaj o ciepłą wodę w basenie;;

Jak ogrzać wodę w basenie ogrodowym?

Mamy początek sierpnia, a więc lato w pełnej krasie. W drugim miesiącu wakacji w niemal całej Polsce prognozowane są wysokie temperatury, dlatego wielu z nas, jeśli dotąd tego nie zrobiło, rozważa zakup przydomowego basenu. A jeżeli ktoś zdecyduje się na jacuzzi, będzie mógł korzystać z prywatnego spa do późnej jesieni. Niestety wkrótce nie tylko temperatury mają być wysokie. Szykują się też podwyżki cen energii, które zmuszą nas do oszczędzania. W takim razie jak ogrzać wodę w basenie lub ogrodowym jacuzzi, aby przy tej okazji nie zbankrutować? Dzisiaj wskazujemy najpopularniejsze możliwości.

Jak ogrzać wodę w basenie – systemy grzewcze dostępne na rynku

W polskiej strefie klimatycznej, mimo upalnych letnich dni, wieczory bywają chłodne. Pogoda potrafi się zmieniać z godziny na godzinę. To wszystko powoduje, że trudno przez dłuższy czas utrzymać optymalną temperaturę wody basenowej. Optymalną, czyli taką, która danego dnia będzie dla nas komfortowa. Nikomu nie chodzi przecież o to, aby wchodząc do jacuzzi dostać szoku termicznego od lodowatych temperatur. Z kolei czekanie na naturalne ogrzanie się wody, zajmie wiele dni.

Istnieje kilka sprawdzonych systemów do podgrzewania wody w basenie i jacuzzi. Mamy do wyboru:

Łatwo możemy się dowiedzieć, jak ogrzać wodę w basenie do temperatury dostosowanej do naszych potrzeb. Ale wiedzieć jakie są możliwości, to jedno. Natomiast podjąć decyzję, którą z możliwości wybrać, to drugie. Wciąż aktualne pozostaje pytanie, jakie rozwiązanie będzie najbardziej opłacalne? Które jest najwygodniejsze? Które wyjdzie najtaniej?

Elektryczny podgrzewacz do wody

Podgrzewacze elektryczne to najbardziej popularna opcja. Pozwalają bardzo szybko osiągnąć w basenie oczekiwaną temperaturę. Ich wadą jest wysoki koszt eksploatacji – przy częstym użytkowaniu nagrzewanie wody wyjdzie drogo. Dlatego stosuje się to rozwiązanie raczej w małych basenach czy 3-4 osobowych jacuzzi. Mechanizm działania takich podgrzewaczy jest prosty – opiera się na pracy grzałki elektrycznej i przypomina ogrzewanie wody w akwarium pokojowym. Grzałka ogrzewa wodę, która przepływa przez urządzenie grzewcze, następnie ciepła już woda zostaje z powrotem wprowadzona do kąpieliska. Przepływ wody odbywa się dzięki filtracyjnym pompom basenowym. Krócej mówiąc, podgrzewacz pobiera zimną wodę z basenu, następnie ogrzewa ją. Podejmując decyzję o ogrzewaniu wody tą metodą, koniecznie trzeba kontrolować sprawność grzałki, ponieważ jest ona narażona na uszkodzenia i korozję (chlor, wapń w wodzie). Zaletą podgrzewaczy jest łatwy montaż oraz niski koszt zakupu. Przy wyborze podgrzewacza elektrycznego warto zdecydować się na model z panelem elektronicznym wyświetlającym aktualną temperaturę wody. To wygodne i praktyczne. Skoro już wiemy, jak ogrzać wodę w basenie za pomocą podgrzewaczy elektrycznych, sprawdźmy pozostałe możliwości.

Jak ogrzać wodę w basenie za pomocą wymiennika ciepła?

Wymienniki ciepła działają podobnie do podgrzewaczy, choć ich mechanizm jest bardziej skomplikowany pod względem konstrukcyjnym. Ten sposób ogrzewania wody wymaga podłączenia się do domowego kotła CO. Dzięki temu ciepła woda, która krąży w rurach instalacji centralnego ogrzewania, przekazuje ciepło chłodnej wodzie basenowej. Przy czym nie dochodzi tu do wymieszania wody z CO z wodą z basenu. Jest ona jedynie źródłem ciepła dla ogrodowego kąpieliska. Sposób jest łatwy w obsłudze i niskokosztowy, ponieważ energia cieplna pochodzi z użytkowanego przez nas kotła (węglowego, gazowego, elektrycznego). Z drugiej strony, żeby korzystać z tej opcji, potrzeba dużej wprawy instalacyjnej i odpowiedniego (dosyć drogiego) sprzętu. Nie wszędzie też można przeprowadzić montaż wymiennika ciepła. Wykorzystuje się go głównie w większych basenach, murowanych. Wiemy już, jak ogrzać wodę w basenie przez podłączenie się do instalacji CO. Sprawdźmy więc, jak inne urządzenia radzą sobie z tym zadaniem.

Jak ogrzać wodę w basenie dzięki pompie ciepła?

Elektryczna pompa ciepła to sposób, który z powodzeniem możemy nazwać „ekskluzywnym”. Jest bardzo skuteczna i niezawodna w działaniu. Pompy ciepła coraz częściej wykorzystuje się do ogrzewanie budynków mieszkalnych, ponieważ są ekologiczne i niemal bezobsługowe. Z tego powodu można się spodziewać, że wkrótce będzie to też częsta metoda ogrzewanie wody basenowej. Na razie jednak nie jest popularna, zapewne z powodu wysokiej ceny wyjściowej. Na start łatwiej kupić dużo tańszy podgrzewacz elektryczny. Pompę ciepła trzeba podłączyć do domowego obiegu wody. Zimna „basenówka” jest przepompowywana przez pompę cyrkulacyjną do pompy ciepła, a następnie, po ogrzaniu, wraca do basenu/jacuzzi.

Obawy może budzić fakt, że pompa ciepła działa na prąd, który jest drogi. Jednak nie pobiera go dużo, a zapewnia skuteczne działanie na długie lata. Wielką zaletą pomp ciepła jest to, że ogrzeją wodę także przy niskich temperaturach zewnętrznych. Dzięki temu możemy cieszyć się ogrodowym kąpieliskiem nawet przy brzydkiej pogodzie i w chłodnych miesiącach. Pompy ciepła pracują cicho i wydajnie. Świetnie się sprawdzą przy większych basenach.

Kolektory solarne

Jak ogrzać wodę w basenie przy pomocy kolektorów solarnych? Panele solarne przechwytują ciepło słoneczne i przekazuję je wodzie, która przepływa przez urządzenie (dzięki pompie filtrującej wodę basenową). Ta metoda jest najbardziej ekologiczna i najtańsza w stosunku do pozostałych. Rozwiązanie to wykorzystuje czyste odnawialne źródło energii – słońce. Montaż kolektorów nie powinien nikomu sprawić kłopotu, a więc poradzi sobie z tym nawet osoba niezwiązana z branżą instalatorską. Kolektor nie musi być zainstalowany na dachu, można go również postawić na trawie przy basenie. Najważniejszą zasadą jest to, aby – dzięki swojej lokalizacji – wyłapał jak najwięcej promieni słonecznych. Co bardzo ważne, kolektory słoneczne można ze sobą połączyć poprzez montaż szeregowy. Im większy mamy basen, tym więcej płyt solarnych będziemy potrzebować do optymalnego ogrzania wody. Chcąc wydajnie sterować kolektorami, warto rozważyć zakup odpowiedniego sterownika.

Basenowe absorbery ciepła

Absorbery działają bardzo podobnie do kolektorów, lecz mają prostszą budowę, mniej złożoną i kosztowną technologię wykonania; nie posiadają przeszkleń, obudowy. Woda basenowa po prostu przepływa przez absorbery nagrzane promieniami słońca. Właśnie z tego względu często są one wybierane zamiast kolektorów. Cena absorberów basenowych może być nawet 3-krotnie niższa od ceny standardowych paneli solarnych. Natomiast ich efektywność jest zbliżona do efektywności kolektorów. Jeśli więc zapytamy, jak ogrzać wodę w basenie w sposób skuteczny i oszczędny, basenowe absorbery ciepła będą dobrą odpowiedzią.

Dzięki wszystkim omówionym sposobom możemy przedłużyć czas korzystania z odkrytego kąpieliska w ogrodzie nawet o kilka miesięcy.

Jak ogrzać wodę w basenie, wykorzystując mniej technologiczne „gadżety”?

Wiedząc, jak ogrzać wodę w basenie, możemy liczyć na relaksujące domowe spa. Jednak, aby korzystać z niego i nie zbankrutować, równie ważne jest umiejętne podtrzymywanie osiągniętej temperatury. Im dłużej uda nam się utrzymać ciepło „basenówki”, tym mniej zapłacimy za jej ponowne nagrzanie. W tym celu warto skorzystać z folii solarnej. Taka folia jest stosunkowo lekka i plastyczna (w dużych basenach zwijana na „zwijak”). Swobodnie pływa po powierzchni basenu, dlatego łatwo go przykrywać i odkrywać. Dzięki folii solarnej:

Mniejsze, przenośne kąpieliska możemy zakryć pokrywami piankowymi, aby w chłodniejsze dni nie traciły cennego ciepła. Pamiętajmy też, jak ważne jest utrzymywanie wody w czystości. Jest to istotne nie tylko ze względów higienicznych czy zdrowotnych, ale i ekonomicznych. Po zabrudzeniu konieczna będzie wymiana wody w basenie lub jacuzzi. A skoro wymiana, to i ponowne nagrzewanie.

Czym jeszcze można zabezpieczyć basen ogrodowy?

  1. Zadaszeniem basenowym
  2. Przykryciami na specjalnych prowadnicach
  3. Żaluzjami basenowymi
  4. Siatką bezpieczeństwa (mechanizm sprężynowy)
  5. Zimowym przykryciem z niezamarzającego tworzywa

Jak ogrzać wodę w basenie, nie wydając pieniędzy?

Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że pomysłowość użytkowników ogrodowych basenów nie zna granic. W mediach społecznościowych (np. na platformie YouTube) niektórzy z nich pokazują jak ogrzać wodę w basenie praktycznie za darmo. Aby nie ponosić kosztów zakupu żadnego z opisanych w tym artykule sprzętów grzewczych, użytkownicy tworzą własne „tipy”. Jednym z nich jest własnoręczne skonstruowanie „nagrzewarki”, poprzez ułożenie na czarnej folii kilku węży ogrodowych, do których pompowana jest zimna woda z basenu. Pobór wody odbywa się grubą plastikową rurą, poprzez małą pompę połączoną z gumowym wężem (np. z chłodnicy). Za pomocą szybkozłączki wąż ten łączy się z wężami ogrodowymi, które ogrzewa darmowa energia słoneczna. Do basenu wraca więc już przyjemnie ciepła woda. Wpływa tam ostatnim elementem tej amatorskiej „nagrzewarki” – wężem ogrodowym. W naprawdę upalny dzień ta niecodzienna metoda pozwala uzyskać na wyjściu temperaturę wyższą nawet o 10℃.

Inne propozycje DIY pokazują, jak stworzyć „nagrzewarkę” przy użyciu węży do ogrzewania podłogowego i pompy cyrkulacyjnej.

Zanim jednak zdecydujemy się na zbudowanie takich pomysłowych konstrukcji, sprawdźmy ich rzeczywistą skuteczność. Dobrze jest podpytać ludzi, którzy wykonali już coś podobnego, wejść na fora internetowe poświęcone temu tematowi, stworzyć poglądowy kosztorys.

Zobacz także: Kolektory solarne a domowe układy grzewcze

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/08/BLOG_jak_ogrzac_wode_w_basenie_ogrodowym.png|_|Kolektory słoneczne to nowoczesne odnawialne źródło energii cieplnej. W ciepłych miesiącach pozwalają ogrzewać wodę użytkową darmową energią słoneczną. Dowiedz się więcej o kolektorach solarnych do grzania wody.;;https://salus-controls.pl/2022/07/07/kolektory-solarne-a-domowe-uklady-grzewcze/;;Kolektory solarne a domowe układy grzewcze;;

Czy kolektory solarne do grzania wody to dobra inwestycja?

Słońce jest doskonałym źródłem energii nie tylko dla ludzi. To również źródło ciepła dla naszych domów i biur. Aby móc z niego korzystać, potrzebujemy odpowiednich narzędzi – kolektorów solarnych, które mają za zadanie przechwytywać z otoczenia promienie słoneczne. Możemy wykorzystać kolektory solarne do grzania wody albo do wsparcia podstawowej instalacji grzewczej.

Co to są i jak działają kolektory solarne?

Kolektory solarne to urządzenia o budowie metalowo-szklanych płyt („luster”) albo rur, które montuje się na dachu budynku. Pochłaniają energię promieniowania słonecznego i przetwarzają je w ciepło. Proces ten odbywa się przy użyciu nośnika ciepła (ogrzewanego przez słońce czynnika roboczego) – wody, glikolu, powietrza – który przepływa przez układ solarny. Nagrzany czynnik roboczy prowadzony jest odpowiednim kanałem do zasobnika w kotłowni, skąd, po schłodzeniu, wraca do kolektorów i proces się powtarza.

Otrzymane w ten sposób ciepło trafia do domowych instalacji. Wykorzystujemy kolektory solarne do grzania wody użytkowej (najczęściej), do przygotowania ogrodowego jacuzzi, jak i do wsparcia centralnego ogrzewania. Inne zalety kolektorów solarnych wskażemy za chwilę, lecz przede wszystkim trzeba pamiętać, że są one odnawialnym źródłem energii cieplnej budynku (OZE). Stanowią wsparcie dla jego bilansu energetycznego. Po prostu się opłacają.

Budowa i rodzaje kolektorów solarnych do grzania wody

Każdy kolektor solarny składa się z:

Możemy wybrać między kolektorem płaskim a rurowym. Kolektory o płaskiej konstrukcji (płaski absorber) są najbardziej popularne. Wynika to z dobrego stosunku jakości do ceny. Tutaj absorber, czyli płyta wykonana z miedzi lub aluminium, pokrywa ciemna warstwa pochłaniająca promieniowanie (szkło hartowane). Na wierzchu absorbera przytwierdzone są przewody, którymi przepływa czynnik grzewczy. Rozprowadza on wytworzone ciepło do zbiornika solarnego. Z kolei kolektory solarne do grzania wody o konstrukcji rurowej zbudowane są z równolegle ułożonych szklanych rurek, w których zamontowano otoczony próżnią absorber (próżnia ogranicza straty ciepła). Kolektory próżniowe są droższe, jednak, w przeciwieństwie do płaskich, działają wydajnie nawet przy niższych temperaturach.

Zaletą kolektorów solarnych jest ich długowieczność – powinny być sprawne przynajmniej przez kilkanaście lat. Z tego powodu warto zainwestować w zestaw solarny wykonany z naprawdę solidnych materiałów.

Poznaj zalety kolektorów solarnych

Dlaczego warto się zdecydować na kolektory słoneczne do grzania wody? Wypunktujmy najważniejsze korzyści z ich zakupu:

  1. Przyjazne środowisku pozyskiwanie ciepła potrzebnego do przygotowania CWU oraz wspomagania ogrzewania budynku. Kolektory nie produkują spalin, nie trują środowiska szkodliwymi gazami. Dostajemy ciepło czyste ekologicznie.
  2. Energooszczędność: dobrze dobrany zestaw solarny pokrywa od 70 do nawet 100% zapotrzebowania na energię cieplna niezbędną do zagrzania wody użytkowej (sezon letni). Daje to realne oszczędności, ponieważ zużycie paliwa grzewczego i energii znacznie spada w skali roku.
  3. Niezależność: energia cieplna jest odnawialna i darmowa. Pozwala się uniezależnić od dostawców tradycyjnych – nieekologicznych i drogich – źródeł energii (węgiel, gaz). Wydatek ponosimy tylko raz – podczas montażu.
  4. Wygoda użytkowania: system solarny jest bezobsługowy, nie trzeba go doglądać.
  5. Bezawaryjność: system solarny właściwie się nie psuje – powinien służyć latami.
  6. Uniwersalność: kolektory solarne można zamontować na dachu każdego budynku – jednorodzinnego, wielorodzinnego, ale także na blokach mieszkalnych.
  7. Wyższa wartość obiektu: budynek wyposażony w nowoczesne kolektory jest dużo więcej wart na rynku nieruchomości.

Kolektory solarne a panele fotowoltaiczne

Rozważając montaż energooszczędnych rozwiązań dla domu można sobie zadać pytanie: lepiej zainwestować w kolektory słoneczne do grzania wody czy w panele fotowoltaiczne? Często bywa również tak, że te dwie instalacje są ze sobą mylone. Niesłusznie, bo sposób działania obu technologii jest inny. Przede wszystkim otrzymujemy inny produkt końcowy. Jak już wiemy, kolektory słoneczne zamieniają energię promieni słonecznych w ciepło, które przekazują do domowych układów grzewczych. Tymczasem ogniwa fotowoltaiczne z promieni słonecznych produkuję energię elektryczną (prąd), którą finalnie możemy wykorzystać na wiele sposobów: do podgrzania CWU, do ogrzania domu (np. zasilając kocioł elektryczny, pompę ciepłą) czy do uruchomienia sprzętów elektrycznych (pozwoli to oszczędzać na rachunkach za prąd). Panele, w przeciwieństwie do kolektorów, nie muszą być zamontowane na dachu.

Wydaje się więc, że przydomowa fotowoltaika ma przewagę nad solarami. Z drugiej strony jest droższa w montażu, a nie każde gospodarstwo domowe ma warunki czy nawet potrzebę samodzielnego wytwarzania prądu. Instalacja dla domu jednorodzinnego kosztuje od 15 do 30 tysięcy złotych. Dotacja z rządowego Programu Czyste Powietrze na mikroinstalację fotowoltaiczną wynosi maksymalnie 5000 zł (zobacz). Koszt kolektorów solarnych powinien się zamknąć w kwocie 10 tysięcy złotych, a i tu można liczyć na jego zmniejszenie dzięki dotacjom.

Osobną kwestią pozostają zmieniające się przepisy dotyczące rozliczania wytworzonego prądu. Trudno przewidzieć ostateczny rozwój zdarzeń w tym temacie. Pamiętajmy jednak, że prognozy dla cen energii są coraz bardziej pesymistyczne. Dlatego fotowoltaika jest niemal w każdym scenariuszu opłacalna. Kolektory solarne również. Przed dokonaniem wyboru trzeba tylko zrobić bilans energetyczny i przemyśleć faktyczne zapotrzebowanie naszego budynku.

Na co trzeba uważać?

Podstawowa zasada brzmi: aby korzystać z zalet kolektorów solarnych, potrzebujemy wysokiego nasłonecznienia. Jeśli nie ma słońca, instalacja nie wytworzy ciepła. Z tego powodu podczas montażu kolektory powinny być skierowane na południe. Wtedy pochłoną najwięcej promieniowania. Niestety w naszej szerokości geograficznej nasłonecznienie to może być kłopot, ponieważ w okresie zimowym solary nie mają najlepszych warunków do działania. Słońce świeci krótko, słabo, na dodatek nie każdego dnia. Niepewna efektywność w skali całego roku budzi wątpliwości, czy inwestować w kolektory solarne do grzania wody użytkowej. Weźmy jednak pod uwagę, że w ostatnim czasie polskie lato jest upalne i długie. Zdarzają się wręcz tropikalne temperatury. Zimy złagodniały. Obserwujemy coraz więcej ciepłych miesięcy, pogodnie może być od wiosny do późnej jesieni. Przez cały ten czas mamy szansę korzystać z CWU ogrzanej darmową energią słoneczną. Może nie zawsze będzie to woda gorąca, ale na pewno przyjemnie ciepła, a przez to wystarczająca do codziennych potrzeb.

Niektórzy z nas boją się także przegrzania instalacji, czyli wytworzenia nadmiaru ciepła w czasie upałów, wakacyjnych wyjazdów. Aby tego uniknąć, kluczowe będzie dopasowanie zestawu solarnego do budynku oraz wybór odpowiednich sterowników (z alarmem, funkcją wyłączenie pompy solarnej po osiągnięciu maksymalnej temperatury zasobnika, funkcją zrzutu ciepła). Sterowniki zwiększają też wydajność instalacji solarnej – rozprowadzają ciepło z kolektorów słonecznych tak, aby uzyskać z nich jak najwięcej energii.

Kolektory solarne do grzania wody to sposób na domowe oszczędności

W czasach, w których poszukujemy sposobów na zatrzymanie pieniędzy w portfelu, warto rozważyć inwestycję w dopasowany do naszych potrzeb zestaw solarny. Jest on właśnie jednym z takich sposobów – skutecznym, sprawdzonym. Jeżeli możemy sobie pozwolić na jednorazowy wydatek związany z kupnem i montażem solarów, bądźmy pewni, że koszty się zwrócą. Słońce produkuje energię niewyczerpanie, bezpłatnie, bez żadnych obciążeń dla przyrody. Każdy miesiąc korzystania z niej zapewnia zysk ekologiczny i ekonomiczny. Nawet jeśli wydajność kolektorów solarnych spadnie zimą, wiosną i latem wzrośnie z nawiązką. Oszczędności w skali całego roku będą widoczne.

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/07/1920x500_kolektory-solarne-1.png|_|Świadectwo charakterystyki energetycznej, zwane certyfikatem lub paszportem energetycznym, szacuje roczne zużycie energii przez instalacje domowe. Dlaczego ten dokument jest tak ważny?;;https://salus-controls.pl/2022/05/20/swiadectwo-charakterystyki-energetycznej-domu-lub-mieszkania/;;Paszport energetyczny domu lub mieszkania;;

Czym jest świadectwo charakterystyki energetycznej?

Świadectwo charakterystyki energetycznej określa, ile energii potrzeba do codziennego użytkowania nowo wybudowanego budynku. Dziś odpowiadamy na pytanie, co dokładnie zawiera taki dokument, kto powinien się o niego starać i z jakimi kosztami wiąże się jego otrzymanie.

Co zawiera świadectwo charakterystyki energetycznej?

Certyfikat energetyczny (zwany także paszportem energetycznym) wskazuje zapotrzebowanie energetyczne budynku, a więc informuje o jego standardzie energetycznym. O tym, ile będzie kosztowało utrzymanie nieruchomości. Dokument szacuje, jakie jest roczne zużycie oraz koszt energii na potrzeby:

Obliczeń dokonuje się na podstawie parametrów właściwych poszczególnym typom instalacji, a więc zakładając standardowe zużycie (metoda obliczeniowa) lub na podstawie faktycznego zużycia (metoda zużyciowa). Jak łatwo przewidzieć, inaczej będzie to wyglądało dla budynku wzniesionego z użyciem tradycyjnej technologii, a inaczej dla domu wykorzystującego rozwiązania energooszczędne. Przy obecnym społecznym wzroście świadomości ekologicznej oraz w dobie systemowej ochrony środowiska, szczególnie ważną częścią tego dokumentu jest zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną (EP) oraz energię końcową (EK). W tym temacie warto się także zapoznać z nowymi warunkami technicznymi, stawianymi budynkom powstającym od 01.01.2021 roku (WT2021 - zobacz). Dotrzymanie wymagań WT jest uwzględnione w paszporcie energetycznym.

Charakterystyka energetyczna jest świadectwem oficjalnym. A więc, nawet jeżeli potrafimy dokonać szacunków, potrzebujemy odpowiednich uprawnień. Aby dokument był prawnie wiążący, musi je wystawić osoba upoważniona do tego zadania – w innej formie nie posiada mocy urzędowej.

Certyfikat energetyczny nie jest potrzebny każdemu, ale…

Audyt energetyczny nie jest obowiązkowy dla każdego. Jeżeli budujemy dom wyłącznie na własny użytek, nie będziemy potrzebować takiego paszportu. Nie potrzebują go również:

Jednak o audyt energetyczny warto zadbać, ponieważ znajomość szczegółów eksploatacyjnych to bezcenna wiedza dla właściciela nieruchomości. Takie dane pozwolą określić długofalowe koszty utrzymania domu. Dają możliwość ewentualnych zmian w projekcie i zastosowania rozwiązań energooszczędnych, które – w perspektywie kolejnych lat – przyniosą realne oszczędności. Paszport energetyczny jest także przydatny, jeśli mamy w planach wnioskowanie o dofinansowanie do termomodernizacji domu (patrz: Program Czyste Powietrze).

Kto potrzebuje świadectwa charakterystyki energetycznej?

O świadectwo charakterystyki energetycznej bezwzględnie należy się postarać, jeżeli mamy zamiar dokonać jakiejkolwiek transakcji obrotu naszą nieruchomością.

Potrzebujemy go więc w przypadku:

oraz:

Pamiętajmy, że wymóg przedstawienia świadectwa energetycznego spoczywa na sprzedającym albo wynajmującym obiekt. Dokument załącza się do aktu notarialnego. Jeżeli ten obowiązek nie zostanie spełniony, kupujący lub wynajmujący ma prawo żądać uzupełnienia dokumentacji. Trzeba na to zwracać uwagę, ponieważ zwlekanie ze zdobyciem świadectwa charakterystyki energetycznej może świadczyć o nieuczciwych intencjach sprzedającego. Na przykład o chęci zatajenia wad budynku, które powodują niekorzystne wskazania energetyczne.

Jakie informacje znajdziemy w audycie energetycznym?

Każde świadectwo charakterystyki energetycznej opiera się na odgórnie ustalonym wzorze (formularz czterostronicowy). Pismo takie zawiera następujące informacje:

Certyfikat jest ważny przez 10 lat od dnia wystawienia, chyba że budynek zostanie poddany remontowi lub innym działaniom zmieniającym jego charakterystykę energetyczną (np. (ocieplenie ścian, zmiana lub modernizacja instalacji grzewczej).

Gdzie zdobyć świadectwo charakterystyki energetycznej oraz kto je wydaje?

Certyfikat wydaje tzw. audytor energetyczny, czyli osoba legitymująca się uprawnieniami do projektowania w budownictwie (uprawienia projektowe, wykończeniowe, instalacyjne etc.). Pomiary mogą też wykonać absolwenci kierunków wyższych: inżynierii środowiska, budownictwa, energetyki, architektury – po uprzednim zgłoszeniu się do rejestru osób uprawnionych do sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej (szczegóły). Aby zdobyć prawo wydawania certyfikatów i znaleźć się w wykazie, trzeba przedstawić także zaświadczenie o niekaralności.

Warto podkreślić, że paszportu energetycznego nie musi nam wydawać projektant danego budynku. Co istotne, nie można sporządzić charakterystyki energetycznej dla obiektu, który jest naszą własnością. Takie praktyki są karane usunięciem z rejestru uprawnionych do wydawania świadectw energetycznych!

UWAGA: Sprawdź, czy osoba, którą wybrałeś, posiada uprawienia - REJESTR.

Ile trzeba zapłacić za świadectwo charakterystyki energetycznej?

Z reguły jest to wydatek rzędu kilkuset złotych. Cena zależy od lokalizacji obiektu, jego wielkości, kształtu, przeznaczenia i stopnia skomplikowania projektu. Ważny jest tutaj cały profil architektoniczny; konstrukcja dachu i ścian, liczba przegród budowlanych, rodzaj zastosowanych instalacji, technologia budowy, posiadana dokumentacja techniczna. Zasadniczo koszt zaczyna się od 150/200 zł wzwyż (mieszkanie), 300/500 zł wzwyż (dom jednorodzinny). Domy wielorodzinne, jak i budynki innego przeznaczenia, wyceniane są indywidualnie. Podsumowując, ostateczna kwota jest ustalana po wstępnym zapoznaniu się ze specyfiką obiektu.

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/05/swiadectwo_charakterystyki_energetycznej_dla_budynku.png|_|Które smart rozwiązania poprawią Twój komfort i zmniejszą wydatki? Dziś piszemy o energooszczędnych urządzeniach, które pracują w inteligentnym domu.;;https://salus-controls.pl/2022/05/11/rozwiazania-smart-w-twoim-domu/;;Rozwiązania smart w Twoim domu;;

Jak rozwiązania smart home wspomagają oszczędzanie energii?

Słysząc „rozwiązania smart home”, naszą pierwszą myślą jest głosowe uruchamianie playlisty z ulubionymi piosenkami lub włączanie światła na klaśnięcie dłoni. I to się zgadza – automatyzacja domu zapewnia wygodę, buduje przytulny klimat. Porównuje się ją do technologicznej magii. Ale smart home może znacznie więcej. Zwłaszcza w trudnych ekonomicznie czasach, gdy oszczędzanie energii jest na wagę złota. W tym temacie również warto zaufać technologii. Oszczędności zaczynają się w domu.

Czy smart rozwiązania wspomagają oszczędzanie energii, skoro są drogie? Czy faktycznie są drogie?

Wysoka cena jest skutecznym „odstraszaczem” każdej usługi, towaru, branży. Tym bardziej jeśli nie chcemy wydawać, a przeciwnie – oszczędzać. Smart home kojarzy się właśnie z czymś drogim, ekskluzywnym. Z czymś, na co stać nielicznych. Z czymś, co nie pomoże przytrzymać pieniędzy w budżecie gospodarstwa domowego. Jednak takie myślenie jest błędne. Rozwiązania smart home to nie są jedynie gadżety w luksusowych posiadłościach. Oczywiście poprawiają codzienny komfort domowników, ale duża część smart rozwiązań to urządzenia, które w przemyślany sposób usprawniają pracę instalacji domowych. A jeśli instalacje w domu pracują optymalnie, pobierają mniej energii i tworzą rezerwy finansowe. Zwykle nie trzeba na to długo czekać.

Pamiętajmy, że energia jest wydatkiem regularnym (a przy tym stale rosnącym), zaś urządzenia, które decydują o jej poborze, są wydatkiem jednorazowym. Skoro energia dużo kosztuje, trzeba mądrze sterować jej zużyciem. Jeśli o to nie zadbamy, będziemy ją niepotrzebnie marnować i płacić jeszcze więcej. Niby dlaczego mam marnować energię? – ktoś zapyta. I pewnie świadomie robi to niewielu z nas. Niestety, nie zawsze zależy to od odpowiedzialności i samodyscypliny domowników. Bez wsparcia sterowników nie da się uniknąć marnotrawstwa. Sami nie jesteśmy w stanie tak ustawić poboru, aby część energii „wciągniętej” przez instalacje domowe nie została niewykorzystana. Płacimy na próżno. Dlatego oszczędzanie energii w każdym domu powinna być priorytetem.

Z jakimi rozwiązaniami smart jest Ci po drodze?

Na rynku znajdziemy wiele mniej lub bardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń, które pomagają zaoszczędzać energię: inteligentne systemy grzewcze, oświetleniowe, systemy bezpieczeństwa. Smart rozwiązań mamy od wyboru do koloru. Pozostaje więc pytanie, które bez żalu pominąć, a którymi się zainteresować.

Listwy sterujące, siłowniki, regulatory, głowice TRV

Urządzenia sterujące ogrzewaniem to jedna z najważniejszych kategorii rozwiązań smart, które służą energooszczędności. W naszej strefie geograficznej przez około 8 miesięcy w roku musimy ogrzewać domy. Sezon zimowy zaczyna się wczesną jesienią, a kończy późną wiosną. Wydatki na ogrzewanie napędzają gigantyczne koszty. Aby utrzymać je w ryzach i zaoszczędzić energię, potrzebujemy nowoczesnych technologii. Może nie wszystkie smart rozwiązania są tak widowiskowe, jak pogawędka z asystentem głosowym, jednak bardzo ich potrzebujemy.

Idealnym przykładem będzie tu dobrze zaprojektowana listwa centralna do ogrzewania płaszczyznowego (np. do podłogówki). Pozwala ona kontrolować rozdział czynnika grzewczego na poszczególne pętle za pomocą siłowników termoelektrycznych (siłowniki otwierają/zamykają przepływ). A skąd listwa i siłowniki (albo samo urządzenie grzewcze) „wiedzą”, jak rozdzielać czynnik grzewczy, żeby utrzymać temperaturę? Dzięki regulatorom pokojowym. W odpowiednim momencie regulator temperatury wysyła sygnał grzania lub zaprzestania grzania. Dzieje się tak na skutek ciągłego pomiaru temperatury pomieszczenia i porównywania jej (według ustalonego algorytmu) z temperaturą zadaną. Podobnie w przypadku głowicy TRV – choć to już element instalacji grzejnikowej – która, we współpracy z regulatorem, rozdziela ciepło do kaloryferów.

Umysł ludzki nie jest w stanie zastąpić algorytmów i urządzeń technicznych, które sterują przepływem czynnika w układzie grzewczym. To czysta inżynieria i matematyka. Systemy sterujące są grupą smart rozwiązań, które najbardziej wspomagają oszczędzanie energii. Zapewniają optymalne ciepło możliwie najniższym kosztem. Nie wspominając już o tym, że idealna temperatura poprawia komfort życia i sprzyja dobremu samopoczuciu.

Niewielkie smart rozwiązania: inteligentne wtyczki i czujniki

Smart plugi, czyli inteligentne wtyczki (potocznie nazywane inteligentnymi gniazdkami), to niewielkie urządzenia o wielkiej mocy. Nie kosztują dużo, ale potrafią uprzyjemnić życie i oszczędzić energię. Jak działają? Naprawdę prosto. Inteligentną wtyczkę podłączamy do gniazdka elektrycznego. Staje się ona jego przedłużeniem o szczególnych funkcjach. Jeżeli do tak zamontowanej wtyczki podepniemy urządzenie elektryczne np. lampę – co dzieje się najczęściej – smart plug w wybranych momentach włączy ją lub wyłączy. Dzięki temu nie będzie się świeciła, gdy nie jest to potrzebne – pobierze mniej prądu, a my zaoszczędzimy energię. Tak rozszerzone gniazdko świetnie się sprawdzi również w tzw. scenariuszach pracy inteligentnego domu . Przykładowo pozwoli na sterowanie lampą zależnie od pracy innego urządzenia, ewentualnie od wschodu, zachodu słońca lub wybranej pory. Kombinacji jest o wiele więcej. Można chociażby ustalić, żeby światło zgasło, kiedy w sypialni spadnie temperatura. Podobnie sytuacja ma się z czujnikami – np. z czujnikiem ruchu. Można stworzyć regułę wyłączającą oświetlenie, kiedy w kuchni nikogo nie będzie (kiedy ustanie ruch). Oczywiście, aby to działało po naszej myśli, najpierw należy zaprogramować odpowiednie reguły w aplikacji smart home (np. takiej). Robi się to tylko raz i potem dom „żyje” według naszych reguł.

Warto też zwrócić uwagę na inne czujniki, które przysłużą się energooszczędności. Choćby na ściemniacz światła (więcej tutaj) czy czujnik otwarcia, który zasygnalizuje otwarcie okna i – wpleciony w regułę – umożliwi wyłączenie ogrzewanie w wietrzonym pomieszczeniu. No bo po co płacić za ogrzewanie balkonu czy podwórka? Przydatny będzie także czujnik zalania; właściwie sprzężony z domowym układem hydraulicznym, spowoduje zamknięcie dopływu wody do łazienki po wykryciu awarii pralki. Możemy więc oszczędzić nie tylko na poborze energii, ale i na kosztach remontu.

Smart rozwiązania pomagają w oszczędzaniu energii – podsumowanie

W tych trudnych ekonomicznie i ekologicznie czasach są i dobre wiadomości. Choćby taka, że nowoczesna technologia pozwala zmniejszyć zużycie energii. Wystarczy przysiąść do tematu, sprawdzić możliwości i postawić na smart rozwiązania, które pomogą sterować tym nieuniknionym codziennym procesem. Każdy z nas żyje inaczej, ma inne nawyki, inne potrzeby, inaczej zorganizowaną przestrzeń domową. Dlatego zanim się zdecydujemy na jakikolwiek zakup, zastanówmy się, które nowinki techniczne akurat nam pomogą zoptymalizować zużycie energii. Jest to ważne zwłaszcza przy instalacjach, które pochłaniają najwięcej pieniędzy (ogrzewanie, oświetlenie). Pamiętajmy, że systemy sterujące to inwestycja, które będzie procentowała latami. Przecież nawet proste modele regulatorów pozwalają utrzymać odpowiednią temperaturę w pomieszczeniach. Nie wspominając o tych, które posiadają rozbudowane harmonogramy. Dzięki nim pobór energii przestanie być przypadkowy. Tymczasem – według na bieżąco aktualizowanych badań i statystyk – obniżenie temperatury już o 1℃, przełoży się na zmniejszenie opłat za ogrzewanie średnio o 5-8[SC1] %. I to już nie jest technologiczna magia. To są konkretne liczby, które pomagają nam przytrzymać pieniądze w domowym budżecie.


 [SC1]Źródło: 20stopnidlaklimatu.pl,Cire.pl

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/05/smart-rozwiazania-wspieraja-oszczedzanie-energii.png|_|Jak bezpiecznie sterować pompą ciepła, aby osiągnąć w pomieszczeniach odpowiednią temperaturę?;;https://salus-controls.pl/2022/05/04/sterowanie-pompa-ciepla/;;Sterowanie pompą ciepła;;

Pompa ciepła - czy można nią sterować strefowo?

Pompa ciepła jest wydajnym i ekologicznym urządzeniem grzewczym. Jej wielką zaletą jest to, że korzysta z energii cieplnej pozyskanej ze źródeł odnawialnych (OZE; powietrze, grunt, wody gruntowe). Ponadto pompa ciepła nie emituje gazów cieplarnianych, pracuje bezobsługowo i pobiera niewiele energii. Trudno więc się dziwić, że coraz więcej osób decyduje się na ogrzewanie domu za pomocą pompy ciepła. Pozostaje jeszcze kwestia sterowania ciepłem przez nią wytwarzanym. Uważa się, że sterowanie strefowe zwiększa jej awaryjność. Ale czy to prawda? Jak bezpiecznie sterować pompą ciepła, aby osiągnąć w pomieszczeniach odpowiednią temperaturę?

Jak działa pompa ciepła?

Urządzenie pompuje ciepło z dolnego źródła do górnego, pobierając przy tym energię elektryczną. Źródłem dolnym jest miejsce poboru czynnika roboczego; woda, grunt albo powietrze, i właśnie od tego zależy rodzaj pompy. W pompach powietrznych dolnym źródłem będzie powietrze, w pompach wodnych – wody gruntowe, w pompach gruntowych energię pobiera się bezpośrednio z gruntu. Górne źródło to nic innego jak system ogrzewania domu.

Pompa ciepła składa się z:

Podsumowując, pompa ciepła działa na zasadzie przemiany termodynamicznej. Wymusza przepływ ciepła z gruntu, wody lub powietrza do ogrzewanych pomieszczeń, ewentualnie też do instalacji CWU. Takie pompy z powodzeniem zasilą grzejniki, ogrzewanie podłogowe oraz klimakonwektory.

Sterowanie strefowe a pompa ciepła

W dużym uproszczeniu, sterowanie strefowe polega na zamontowaniu regulatorów w każdym pomieszczeniu, co pozwala dostosować temperaturę w domu do potrzeb użytkownika.

Tymczasem pompa ciepła, z uwagi na swój mechanizm działania, ma dosyć długi rozruch. W związku z tym potrzebuje czasu, żeby nagrzać pobrany ze środowiska czynnik (np. powietrze). Ma to oczywiste wady w przypadku, gdy chcemy zastosować komfortowe dla domowników sterowanie strefowe. Przykładowo, chcąc ogrzać podłogowo niewielkie pomieszczenie (np. łazienkę), w krótkim czasie wymuszamy włączenie i wyłączenie pompy ciepła. A to, siłą rzeczy, może powodować jej awaryjność. Dlatego nie sterujemy bezpośrednio pompą ciepła, lecz rozdziałem wody z bufora, który gromadzi wyprodukowane przez nią ciepło. Pozwala to korzystać ze wszystkich zalet strefowego sterowania domem.

Warto też przypomnieć, że ogrzewanie pompą ciepła doskonale się wpisuje w nowe wymogi techniczne stawiane budynkom powstającym od stycznia 2021 roku (WT 2021). Wymogi te, w duchu energooszczędności, skupiają się na odnawialnych źródłach ciepła (zobacz tutaj). W tym kontekście niskotemperaturowe instalacje grzewcze (ogrzewanie podłogowe) oraz automatyka sterująca nabierają jeszcze większego znaczenia. Pompy ciepła największą sprawność osiągają właśnie w systemach niskotemperaturowych. A ogrzewanie podłogowe wymaga dobrego sterowania.

Korzyści ze sterowania ogrzewaniem

Strefowe sterowanie każdym typem ogrzewania pozwala uniknąć stanów przegrzania pomieszczeń oraz ogranicza straty energii. W efekcie wykorzystujemy tyle ciepła, ile faktycznie potrzebujemy – ani więcej, ani mniej. Dzięki temu oszczędzamy pieniądze, dbamy o przyrodę. Jeśli więc zastosujemy sterowanie strefowe dla tak ekologicznego i ekonomicznego urządzenia, jakim jest pompa ciepła, zyski się mnożą. Wprawdzie większość pomp jest zasilanych energią elektryczną (która, niestety, nie jest tania), ale wykorzystują one surowce odnawialne (OZE), które są darmowe i niewyczerpane, co równoważy koszty.

Bilans zysków płynących ze sterowania ogrzewaniem:

  1. Tworzenie stref ciepła: osobna regulacja temperatury w każdym pomieszczeniu
  2. Unikanie przegrzania i wyziębienia: temperatura dostosowana do funkcji pokoju
  3. Optymalne zużywanie energii
  4. Oszczędność paliwa grzewczego i pieniędzy
  5. Ochrona środowiska naturalnego
  6. Komfort i wygoda

Zapamiętaj

Sterowanie strefowe jest potrzebne. Jednak, aby było wydajne i bezpieczne dla pompy ciepła, instalacja grzewcza powinna być wyposażona w odpowiedni zbiornik buforowy – zgromadzone w nim ciepło jest rozdzielane na pętle grzewcze. Sterowniki i regulatory dawkują ciepło zgodnie z ustawieniami domowników. Pozwala to zautomatyzować rozkład czynnika grzewczego i utrzymać w domu wybraną temperaturę. Sterowanie odbywa się na poziomie bufora, a nie pompy ciepła. W takim przypadku zarządzanie temperaturą staje się równie wygodne i efektywne jak przy ogrzewaniu gazowym albo elektrycznym.

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/04/blog_1920x500_sterowanie_pompa_ciepla.png|_|Dobrze wyregulowana hydraulicznie instalacja grzewcza zapewnia idealną temperaturę w Twoim domu. Sprawdź, dlaczego THB zrobi to najlepiej!;;https://salus-controls.pl/2022/04/19/silownik-thb-twoj-sposob-na-wydajne-ogrzewanie-podlogowe/;;Siłownik THB – Twój sposób na wydajne ogrzewanie podłogowe;;

Siłownik samoregulujący - dlaczego warto?

Dobrze wyregulowana hydraulicznie instalacja grzewcza zapewnia idealną temperaturę w pomieszczeniach domowych. Gwarantuje poczucie komfortu, wpływa pozytywnie na nasze zdrowie, a także generuje oszczędności. Narzędziem oferującym właściwe ustawienie pracy podłogówki jest siłownik samoregulujący THB.

Czym jest i jak działa siłownik samoregulujący THB?

Siłownik THB23030/THB2430 to nowoczesne urządzenie samoregulujące – montowane na rozdzielaczu – które znajduje zastosowanie w systemach ogrzewania płaszczyznowego. Jego precyzja nie ma sobie równych: poprzez ciągłe pomiary na początku i końcu pętli grzewczej, urządzenie utrzymuje optymalną różnicę temperatury i dostosowuje przepływ wody do potrzeb budynku.

W jaki sposób?

Na zasilaniu i powrocie odpowiedniej pętli ogrzewania podłogowego siłownik THB posiada przylgowe czujniki, które mierzą temperaturę i automatycznie ustawiają pracę siłownika tak, aby utrzymać prawidłową różnicę temperatur pomiędzy zasilaniem i powrotem (ΔT).

Dlaczego to ważne?

Szacuje się, że około 90% instalacji CO jest niewyregulowanych hydraulicznie. Oznacza to, że rozdział strumienia cieczy grzewczej jest w nich niewłaściwy – dom jest nierównomiernie ogrzewany (przegrzanie/niedogrzanie także w ramach jednej strefy). Powoduje to straty energetyczne, wyższe rachunki oraz nieodpowiedni mikroklimat wnętrza, który z kolei wywołuje gorsze samopoczucie domowników.

Dlaczego tak się dzieje?

Powody są różne (więcej na ten temat poniżej), ale jednym z najczęstszych jest zaniedbanie na etapie instalacji. Z uwagi na dużą liczbę zleceń i szybkie tempo pracy, przy którym brakuje czasu na precyzję, niektórzy instalatorzy nie przywiązują właściwej wagi do wyregulowania ogrzewania podłogowego, które zakładają. Niestety skutkuje to późniejszą niską efektywnością układu grzewczego.

Samoregulujący siłownik THB jest rozwiązaniem tego problemu, ponieważ stosując go, zyskujesz idealny komfort cieplny przy minimalnym zużyciu energii.

Zrównoważenie hydrauliczne (kalibracja hydrauliczna)

Zrównoważenie hydraulicznie systemu grzewczego pozwala uzyskać równomierny, zgodny z projektem budynku, rozdział nośnika ciepła (cieczy grzewczej). Eliminuje to niepożądane nadprzepływy oraz podprzepływy, co obniża koszty ogrzewania o kilka, a nawet kilkanaście procent w skali roku.

Zrównoważony hydraulicznie system opiera się na rzeczywistych przepływach cieczy. Nawet najdłuższe pętle ogrzewania podłogowego mają zapewnione odpowiednie natężenie jej przepływu – nie następuje wychłodzenie pomieszczenia. Z kolei najkrótsze pętle nie są narażone na jej przesadne natężenie – nie następuje przegrzanie. Wszystkie pętle mają właściwy poziom natężenia przepływu czynnika grzewczego, dzięki czemu układ cechuje komfort użytkowania i efektywne wykorzystanie energii.

Kalibracja hydrauliczna jest bardzo istotna w budynkach poddawanych termomodernizacji oraz w instalacjach niskoparametrowych, zasilanych przez pompy ciepła lub kotły kondensacyjne.

Czynniki zakłócające wyrównoważenie hydrauliczne instalacji CO

Dlaczego większość instalacji jest źle zrównoważonych hydraulicznie? Wpływ na to ma wiele czynników, które nie zawsze zależą od Ciebie. Najczęstsze to:

Twoje korzyści z zakupu siłownika THB

Po pierwsze szybka instalacja (tylko 3 kroki). Wystarczy, że zainstalujesz siłownik na rozdzielaczu, podepniesz czujniki i podłączysz zasilanie. Po drugie wygoda i oszczędność czasu. Nie ma potrzeby regularnego sprawdzania i dostrajania systemu – siłownik robi to za Ciebie. Po trzecie łatwe dopasowanie; THB użyjesz zarówno na rozdzielaczach z przepływomierzami (rotametrami), jak i bez nich. Pasują do najpopularniejszego rozmiaru gwintów M30x1,5. Co istotne, decydując się na rozdzielacz z przepływomierzami, trzeba się liczyć z wyższą ceną urządzenia, jednak bez gwarancji na to, że system będzie zawsze pracował niezawodnie. Rotametry bywają problematyczne; po pewnym czasie użytkowania zużywają się i przestają prawidłowo pełnić swoje zadanie. Stosując siłowniki THB to ryzyko znika, ponieważ w ogóle nie potrzebujesz przepływomierzy. Można kupić tańszy rozdzielacz i zapewnić sobie najlepiej wyregulowany układ grzewczy. To naprawdę duża zaleta ekonomiczna i funkcjonalna.

Zyskujesz efektywnie pracujące ogrzewanie. Podłogówka pracuje wydajnie przy różnych długościach pętli, a nawet przy zmieniającym się wystroju wnętrza, dając równą temperaturę w całej strefie.

Pozostałe zalety siłownika THB

Innowacyjna regulacja z siłownikiem THB

Skuteczność działania urządzenia potwierdziły badania techniczne. Instytut iTG Dresden[1] stwierdził, że siłownik samoregulujący THB prawidłowo równoważy hydraulicznie instalację ogrzewania podłogowego. We współpracy z iTG Dresden przetestowaliśmy i udoskonaliliśmy nasz siłownik.

PAMIĘTAJ: Zmniejszenie zużycia energii po zrównoważeniu hydraulicznym to rocznie około 10 – 20 kWh/m2, co oznacza oszczędności rzędu 1000 PLN dla domu o powierzchni 100 m2. Korzyści z zakupu siłownika są więc wymierne, a nie hipotetyczne.


[1] Instytut Technicznego Wyposażenia Budowlanego ITG w Dreźnie, oferujący usługi badawcze w zakresie technicznego wyposażenia budynków.

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/04/thb2.png|_|Siłownik ma za zadanie otwierać i zamykać przepływ czynnika grzewczego w pętli. Na jaki model się zdecydować?;;https://salus-controls.pl/2022/04/07/silownik-termoelektryczny-co-to-jest-jak-wybrac-odpowiedni/;;Siłownik termoelektryczny;;

Siłownik termoelektryczny - co to jest i jak wybrać odpowiedni?

Wydajne ogrzewanie budynków stało się wyzwaniem dla inwestorów. Nie chodzi już tylko o to, aby domownikom było ciepło. Liczy się znacznie więcej: dostosowanie temperatury do funkcji pomieszczeń, niskie zużycie paliwa grzewczego, długowieczność instalacji, wygodna obsługa. To wszystko przekłada się na oszczędność pieniędzy, ochronę środowiska oraz lepszą jakość życia. Od zamontowanego w budynku systemu grzewczego zależy nasz codzienny komfort, koszty eksploatacji domu, a także ekologiczna przyszłość planety. Sporo zadań to wykonania… Dlatego nowoczesne instalacje grzewcze muszą działać efektywnie. Aby to było możliwe, powinny być wyposażone w trwałe i bezpieczne elementy sterujące przepływem czynnika grzewczego. Jednym z takich elementów jest siłownik termoelektryczny.

Co to jest siłownik termoelektryczny?

Siłownik termoelektryczny jest stworzony do sterowania instalacją grzewczą – podłogową, jak i grzejnikową. Umożliwia otwarcie oraz zamknięcie przepływu czynnika grzewczego (np. gorącej wody) w pętli, zapewniając kontrolę nad temperaturą w budynku. Można go używać zarówno na wkładkach zaworowych przy grzejnikach, jak i w rozdzielaczach grzejnikowych i podłogowych. Jednak należy pamiętać, że niektóre modele siłowników sprawdzą się jedynie przy określonych wkładkach zaworowych (takich informacji trzeba szukać w instrukcji, karcie produktu). Siłowniki termoelektryczne wykorzystuje się również do sterowania ciepłem w bojlerach i zasobnikach C.W.U. W takim przypadku należy zastosować sterowniki zewnętrzne. Nowoczesne siłowniki współpracują z termostatami pokojowymi (regulatorami temperatury) i centralnymi listwami sterującymi. Podsumowując, siłowniki termoelektryczne montuje się głownie po to, aby kontrolować pracę poszczególnych układów systemu grzewczego.

Jak działa siłownik termoelektryczny?

Zasada działania nie jest skomplikowana, wystarczy ją sobie zobrazować. Podstawową funkcją siłownika termoelektrycznego jest dociskanie oraz zwalnianie trzpienia zaworu danego układu grzewczego. Zasadniczo wygląda to tak (przykład dla siłowników typu NC): gdy nie zostanie podane napięcie sterujące (tzw. stan beznapięciowy), siłownik dociska trzpień zaworu – zawór jest zamknięty (czynnik grzewczy nie przepływa przez układ, nie grzeje). Kiedy pojawi się napięcie sterujące, siłownik zwalnia trzpień – zawór się otwiera (czynnik grzewczy przepływa przez układ i ogrzewa pomieszczenie). Ten mechanizm sterujący, choć prosty, ma kluczowe znaczenie dla wydajnej pracy ogrzewania.

Jaki siłownik termoelektryczny wybrać?

Łatwo zauważyć, że niezawodne działanie siłowników jest kluczem do prawidłowej i efektywnej pracy całego układu sterowania ogrzewaniem. Wybierając siłowniki termoelektryczne do swojego domu (lub do domu klienta), trzeba zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Po pierwsze dopasowanie do posiadanej instalacji: siłowniki muszą współpracować z resztą systemu grzewczego. W pierwszej kolejności trzeba więc sprawdzić, czy pasują do zaworów. Ważnym parametrem jest tu tzw. skok siłownika (podawany w mm). Decyduje on o tym, z jakimi wkładkami termostatycznymi (z jakimi rozdzielaczami) siłownik jest kompatybilny. Im większy skok, tym większa pewność, że urządzenie będzie działało z daną wkładką. Czyli, że będzie wkładkę (zawór) w stanie otworzyć na tyle, aby zapewnić przepływ, a także zamknąć, żeby na 100% przepływu nie było.

Po drugie typ siłownika pod kątem stanu beznapięciowego. Na rynku kupimy siłowniki NO – normalnie otwarte (w stanie beznapięciowym zawór jest otwarty, napięcie zamyka zawór) bądź (i tych jest więcej) siłowniki NC – normalnie zamknięte. Tutaj w stanie beznapięciowym zawór jest zamknięty, napięcie otwiera zawór i uruchamia grzanie.

Pod trzecie obsługiwane napięcie. Większość siłowników jest przystosowana do napięcia 230V, jednak przed zakupem trzeba to sprawdzić. Niektórzy producenci, w tym SALUS Controls, oferują również modele zasilane napięciem 24V.

Po czwarte roboczy pobór prądu: nie powinien przekraczać 5 W. Lepiej, gdy jest mniejszy.

Po piąte czas otwarcia: pamiętajmy, że siłowniki mają opóźnione działanie. Najlepszej jakości urządzenia uruchamiają się w czasie krótszym niż 3 minuty.

Po szóste wskaźnik stanu. Niby nic niezbędnego, a jednak czyni różnicę. Dzięki niemu wiemy, czy zawór w danym momencie jest otwarty czy zamknięty.

I wreszcie po siódme, dodatkowe ułatwienia montażowe. Warto zwrócić uwagę na to, czy produkt, który nas interesuje, posiada funkcję first open. Jeżeli tak, przy pierwszym montażu urządzenie znajduje się w pozycji otwartej, co umożliwia przepływ cieczy i wykonanie próby ciśnieniowej bez zdejmowania siłownika. Usprawnia to instalację.

Idealny siłownik termoelektryczny do Twojej podłogówki

Nasze siłowniki są jednymi z najbardziej cenionych na rynku urządzeń sterujących przepływem grzewczym w obiegach instalacji płaszczyznowej (podłogowej). Są trwałe, bezpieczne, proste w obsłudze. Mają małe gabaryty, pobierają niewiele prądu (tylko 2W), a pierwszą instalację ułatwia wspomniana funkcja first open. Kolejnymi ich zaletami są: szybki czas otwarcia (ok. 2 minut) oraz czteromilimetrowy skok. Przy skoku o wartości 4 mm siłownik będzie dobrze działał praktycznie z każdą wkładką termostatyczną dostępną w polskich sklepach. Siłowniki do rozdzielacza ogrzewania podłogowego SALUS Controls mają również wyraźnie widoczny element wskazujący stan urządzenia; otwarcie bądź zamknięcie.

Poznaj: T30NC_230V_M30x1_5 , T30NC_24V_M30x1_5 , T28NC_230V_M28x1_5, T30NO_230V_M30x1_5, T30NO_24V_M30x1_5.

A już w następnym artykule opowiemy o naszym "mocarzu" - siłowniku samoregulującym!

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/04/blog-7-1920x500-2.jpg|_|Dowiedz się, jak połączyć w łazience instalację podłogową i grzejnikową. Dlaczego warto się na to zdecydować? ;;https://salus-controls.pl/2022/03/21/jak-wybrac-ogrzewanie-do-lazienki/;;Jakie wybrać ogrzewanie do łazienki?;;

Ogrzewanie do łazienki - jak to zrobić z głową?

Wybór rodzaju ogrzewania do łazienki jest kluczowy dla komfortu domowników. Na jaką instalację się zdecydować: nowoczesną podłogową czy tradycyjną grzejnikową? Przecież i ciepła podłoga, i gorący kaloryfer to rozwiązania bardzo przydatne w każdej łazience. Wielu z nas decyduje się więc na instalację mieszaną. Jak umiejętnie połączyć te dwa systemy grzewcze w niewielkim pomieszczeniu? To nie musi być trudne, o ile podejdziemy do tematu z głową. Ogrzewanie do łazienki nie może być decyzją przypadku.

Łazienka to szczególne miejsce w każdym domu. Cenimy w niej prywatność, chcemy się czuć bezpiecznie, przytulnie, a przede wszystkim swobodnie. Jednak poza walorami aranżacyjnymi, na które zwracamy uwagę urządzając „domową przestrzeń spa”, chcemy również, aby była ona funkcjonalna i dostosowana do intymnych okoliczności – w łazience często przebywamy nago, boso, regenerujemy siły. Dlatego tak ważne jest, żeby było nam po prostu ciepło.

Ogrzewanie do łazienki w domu z podłogówką

Wybierając idealne ogrzewanie do łazienki, często chcemy mieć możliwość jej dodatkowego dogrzanie oraz użycia grzejnika drabinkowego, jako wygodnej suszarki na pranie. Podłogówka, choć zapewnia ciepło u stóp, nie daje nam tej możliwości. W jaki sposób połączyć w łazience ogrzewanie podłogowe z grzejnikowym, jeżeli nasz dom w całości jest oparty o podłogówkę?

Pierwszy sposób

Najłatwiej to zrobić, podłączając grzejnik drabinkowy pod instalację ogrzewania podłogowego, poprzez stworzenie dodatkowej pętli i podłączenie jej do rozdzielacza podłogówki. Taki sposób wydaje się najbardziej intuicyjny i zwyczajnie najprostszy, aby w niewielkim pomieszczeniu powiązać instalację grzejnikową z podłogową. Niestety, jak na najprostszy sposób przystało, nie jest on idealny. Wadą tego rozwiązania jest stale niska temperatura grzejnika, która wynika z niskich temperatur zasilających. Pamiętajmy, że podłogówka jest systemem ogrzewania niskotemperaturowego. Temperatura podłogi nie powinna przekraczać 28ºC w pokojach mieszkalnych oraz 35°C w korytarzach, czy właśnie łazienkach. Jaki z tego wniosek? Kiedy czynnik grzewczy z podłogówki popłynie do grzejnika, grzejnik będzie co najwyżej ciepły, o ile nie letni. Nie dogrzeje więc łazienki podczas kąpieli, nie spełni roli suszarki na pranie – a na tym przecież nam zależy. Przy okazji warto przypomnieć, że z tego powodu podłogówka sprawdzi się jako ogrzewanie podstawowe jedynie w budynkach z porządną izolacją termiczną.

Drugi sposób

Drugim, sensowniejszym rozwiązaniem, jest zamontowanie grzałki do grzejnika podłączonego do podłogówki. Nie róbmy tego jednak w dowolnym miejscu! Ze względów bezpieczeństwa grzałka musi być oddalona od umywalki, wanny, bidetu etc. Trzeba jednak wiedzieć, że gdy uruchamiamy grzałkę, musimy odciąć grzejnik od instalacji podłogowej. W przeciwnym razie wyprodukowane przez grzałkę ciepło popłynie z grzejnika na dalsze części instalacji. Mówiąc obrazowo, „rozpłynie się w podłodze”. Kiedy odetniemy grzejnik od instalacji podłogowej, ciepło zostanie w łazience, w grzejniku drabinkowym, czyli dokładnie tam, gdzie chcemy, aby grzało. Przy tym rozwiązaniu nie wolno zapominać o redukowaniu nadwyżki ciśnienia, które w naturalny sposób powstanie przy podgrzewaniu wody. Dlatego nie zamykajmy drugiego zaworu odcinającego. Ogrzewanie do łazienki trzeba zaplanować z zachowaniem wszelkich wymogów bezpieczeństwa.

Jeśli jednak nie mamy możliwości zamontowania w naszej łazience tradycyjnego grzejnika, możemy się zdecydować na grzejnik elektryczny. Ma sporo zalet. Łatwo się go obsługuje i bez trudu koryguje moc pracy. Pozwoli nam to w potrzebnym czasie zadać wyższą temperaturę zasilającą i uniknąć „kombinowania” w instalacji wodnej. Przewidywalną wadą tego sposobu jest... cena. Eksploatowanie grzejnika elektrycznego nie należy do najtańszych. Z tego względu konieczne jest zainwestowanie w system sterowania ogrzewaniem. Mądrze dobrany regulator temperatury pozwoli zachować komfort cieplny przy minimalnym poborze energii grzewczej. Pamiętajmy, że grzejnik elektryczny należy umieszczać z dala od jakichkolwiek źródeł wilgoci.

Trzeci sposób

Najskuteczniejsze (najbardziej pracochłonne) jest stworzenie odrębnych obiegów grzewczych, które będą pracowały niezależne od siebie. A więc: osobny obieg dla grzejnika, osobny obieg dla podłogówki. Dzięki temu niska temperatura zasilania obiegu podłogówkowego nie stanowi najmniejszego problemu, gdyż temperatura zasilania grzejnika będzie od niej niezależna.

Ogrzewanie do łazienki w domu z ogrzewaniem grzejnikowym

No dobrze, lecz co w sytuacji, gdy podstawowym systemem grzewczym w naszym domu jest ogrzewanie grzejnikowe i podczas budowy domu nie zaplanowaliśmy korzystania w łazience z wodnej podłogówki? Nierzadko tak jest, bo w przypadku ogrzewania do łazienki (i nie tylko) kaloryfery dają naprawdę sporo plusów. Odpada problem braku suszarki na pranie, ponieważ mamy w pakiecie grzejnik drabinkowy i kaloryfery pokojowe. Wysoka temperatura zasilania grzejników bez trudu pozwoli dogrzać łazienkę i cały dom według potrzeb nawet największego zmarzlucha. No, ale nie skorzystamy z komfortu ciepłej podłogi, który dla wielu osób jest bezcenny. Do dobrych rozwiązań szybko się przyzwyczajamy. Jeśli tego spróbujemy, podgrzewanie podłogi najprawdopodobniej stanie się dla nas kwestią oczywistą. Co ważne, ciepła podłoga w łazience pełni również funkcje higieniczne; podłoże szybciej wysycha, nie gromadzi brudu, na płytkach nie powstają zacieki, nie rozwija się grzyb. Gdy w mieszkaniu z ogrzewaniem grzejnikowym chcemy się cieszyć ciepłą podłogą, lecz nie planujemy gruntownego remontu, nie jesteśmy bez wyjścia.

W takiej sytuacji warto przemyśleć zastosowanie elektrycznych mat grzejnych. Dużą korzyścią tej opcji jest możliwość szybkiego podgrzania podłogi do przyjemnego „ciepła u stóp” nawet poza sezonem grzewczym, czyli wtedy, gdy centralne ogrzewanie nie pracuje. Docenimy to miłe doświadczenie zarówno wczesną wiosną, jak i późną jesienią, gdy po kąpieli ciepło od podłogi rozejdzie się po naszym ciele. Aby zminimalizować koszty eksploatacji mat grzejnych trzeba jednak pomyśleć o termostacie z precyzyjnym algorytmem sterującym, który zapewni nie tylko niższe rachunki, ale i większy komfort użytkowania „domowego spa”.

Mamy nadzieję, że odpowiedź na pytanie "Jakie wybrać ogrzewanie do łazienki?" jest teraz znacznie łatwiejsza.

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/03/blog-6-1920x500-1.jpg|_|Nowoczesna głowica TRV jest wygodna w użytkowaniu. Sparowana z regulatorem, pozwala na wybór harmonogramu pracy ogrzewania.;;https://salus-controls.pl/2022/02/23/inteligentna-glowica-termostatyczna-twoj-sposob-na-wydajne-ogrzewanie-grzejnikowe/;;Inteligentna głowica termostatyczna;;

Głowica termostatyczna - Twój sposób na wydajne ogrzewanie grzejnikowe

Głowice termostatyczne (myląco nazywane czasem termostatami) służą do kontrolowania ogrzewania grzejnikowego. Umożliwiają indywidualne sterowanie temperaturą we wnętrzach oraz pomagają w utrzymaniu jej na odpowiadającym domownikom poziomie. Najprościej mówiąc, zadaniem głowic jest zarządzanie przepływem; dopuszczanie i odcinanie czynnika grzewczego (gorącej wody) do grzejników pokojowych. Montuje się je na wkładce zaworowej.

Tradycyjna głowica a głowica inteligentna

Tradycyjna głowica manualna – a więc taka, na której ręcznie ustawia się poziomy grzania, zwykle oznaczone cyframi od 0 (⁕) do 5 – reguluje ilość ciepła dostarczanego do pomieszczenia (do kaloryfera w pomieszczeniu) w sposób orientacyjny. Schemat jest zazwyczaj następujący: gdy wychodzimy z domu i chcemy zaoszczędzić na poborze, ustawiamy na głowicy stopień 0. Gdy trzeba zagrzać wychłodzony pokój, na krótki czas ustawiamy 5. Podczas codziennego użytkowania z reguły wybieramy 3, w zimniejsze dni 4. Kiedy chcemy szybko schłodzić mocno nagrzany pokój, skręcamy głowicę np. do poziomu 2.

Nie pozwala to oczywiście na precyzję sterowania, nie zapewnia także pełnego komfortu, ani wysokich oszczędności. Stany przegrzania i wychłodzenia są tu zjawiskiem, z którym należy się pogodzić. Znacznie bardziej precyzyjnym i oszczędnym rozwiązaniem jest nowoczesna, inteligentna głowica elektroniczna, która reguluje ilość dostarczanego ciepła tak, aby nie przegrzewać i nie wychładzać pomieszczeń. Pozwala to uniknąć kosztownych strat ciepła oraz utrzymać w domu temperaturę komfortową.

Swoją dokładność elektroniczna głowica zawdzięcza pracy na zasadzie modulacji. Oznacza to, że zawór może być stopniowo przymykany lub otwierany, w zależności od relacji pomiędzy aktualną temperaturą pomieszczenia stale mierzoną przez regulator, a temperaturą zadaną przez domowników.

Inteligentne głowice termostatyczne marki SALUS Controls

Firma SALUS Controls posiada w ofercie głowice elektroniczne o dwóch rozmiarach gwintu:

TRV28RFM (M28 x 1.5)
TRV10RFM (M30 x 1.5)
a także model:
TRV10RAM z mocowaniem przy użyciu klucza imbusowego (montaż na zaworze Danfoss RA)

Urządzenia są kompatybilne z większością zaworów termostatycznych dostępnych na rynku, jednak przed montażem trzeba sprawdzić, czy zawór nadaje się do użytku z wybraną głowicą TRV. Wybierając produkt do grzejnika wyposażonego już w zawór zawsze należy sprawdzić wymiary gwintu. Jeśli występują rozbieżności w wymiarach zachęcamy do kontaktu z nami lub swoim instalatorem, aby omówić możliwość wymiany zaworów na współpracujące z głowicą.

Wielką zaletą inteligentnych głowic marki SALUS Controls jest parowanie ich z regulatorami pokojowymi. Pozwala to na ustawienie harmonogramów grzania dopasowujących temperaturę do pory dnia oraz rytmu życia mieszkańców. Dodatkowo obsługa urządzenia jest tutaj dużo łatwiejsza – nie trzeba ręcznie ustawiać trybów pracy na niewielkiej gabarytowo głowicy.

Inteligentne głowice termostatyczne są więc świetnymi zamiennikami ręcznych urządzeń – automatyzują sterowanie ogrzewaniem grzejnikowym i optymalizują pracę instalacji. Trzeba jednak pamiętać, że do ich prawidłowego działania konieczna jest poprawna synchronizacja z bezprzewodowym regulatorem temperatury za pomocą jednostki koordynującej CO10RF albo bramki internetowej UGE600 (produkty sprzedawane oddzielnie).

Głowica TRV sparowana z regulatorami temperatury z serii SALUS Smart Home zapewnia poczucie ciepła w obrębie całego pomieszczenia, nie tylko przy grzejniku. Co ważne, z jednym regulatorem można sparować aż 6 głowic w tej samej strefie grzewczej (czyli w jednym pomieszczeniu), co pozwala na idealne ogrzanie naprawdę dużej powierzchni (np. salonu połączonego z kuchnią).

W systemie SALUS Smart Home głowica TRV może pracować w trybie:

Należy się zdecydować tylko na jeden koordynator sieci ZigBee (albo CO10RF, albo UGE600).

Dodatkowe funkcje głowicy TRV

Ochrona przeciwzamrożeniowa

Tryb przeciwzamrożeniowy jest zazwyczaj używany podczas długich nieobecności w domu (wyjazdy). Wartość temperatury ochrony przeciwzamrożeniowej ustawia się bezpośrednio na regulatorze. Funkcja aktywuje się, kiedy temperatura w pomieszczeniu spada poniżej wartości ustawionej na regulatorze. Przypomnijmy: urządzenie utrzymuje zadaną wartość temperatury pod warunkiem, że komunikuje się z regulatorem.

Funkcja otwartego okna

Głowica "sprawdza" tempo spadku temperatury w pomieszczeniu, w którym jest zamontowana. Jeżeli spadek jest szybki, urządzenie "zakłada", że zostało otwarte okno i przymyka się, odcinając dopływ czynnika grzewczego, podczas gdy zwykła głowica termostatyczna otwierałaby się, aby doprowadzić do nagrzania kaloryfera. Funkcja ta jest aktywna pod warunkiem, że głowica poprawnie komunikuje się z regulatorem, znajduje się w trybie automatycznym, a baterie nie są rozładowane.

Ochrona przed osadzaniem się kamienia

Nie należy zostawiać zaworu bezczynnego przez dłuższy czas, ponieważ może to powodować gromadzenie się na nim kamienia kotłowego. Głowice TRV marki SALUS Controls posiadają funkcję ochrony przed osadem kamienia. Uruchamiają się automatycznie raz na 14 dni – jeżeli w tym czasie nie zostanie wykryty ruch zaworu. Ochrona działa, jeśli głowica znajduje się w trybie automatycznym lub ręcznym.

Twoje korzyści z zakupu głowic termostatycznych SALUS Controls

WSKAZÓWKA: aby w systemie z głowicami TRV mieć najlepszą kontrolę nad współpracą regulatora z urządzeniem grzewczym, zalecamy również użycie modułu sterującego RX10RF , który wymusza uruchomienie źródła ciepła w zależności od sygnału zapotrzebowania na ciepło wysyłanego przez regulator.

Zachęcamy do obejrzenia na naszym kanale YouTube filmów instruujących, jak zainstalować głowicę TRV.

https://www.youtube.com/playlist?list=PLHRI9rLXTHVRAOqsjv8oVQ6wW22y1HaQz
;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/02/blog-4-1920x500-1.jpg|_|Nawet niskie stężenie zanieczyszczeń w powietrzu może obniżyć jakość naszego życia. Sprawdź, czym oddychasz.;;https://salus-controls.pl/2022/02/16/sklad-powietrza-wdychanego-i-wydychanego-czym-oddychamy/;;Czym oddychamy?;;

Skład powietrza wdychanego i wydychanego

Abyśmy dobrze się czuli, powietrze, którym oddychamy, musi mieć właściwy skład. Składniki powietrza mają kluczowe znaczenie dla zdrowia układu oddechowego. Niestety, zanieczyszczenie powietrza to jedna z największych cywilizacyjnych plag, z jakimi musimy się zmagać (patrz: Zagrożenie smogowe). Pamiętajmy, że nawet niskie stężenie zanieczyszczeń wziewnych może obniżyć jakość i długość naszego życia.

Czym jest powietrze?

W skrócie: powietrze jest mieszaniną gazów i aerozoli, które tworzą ziemską atmosferę. To się zmieniało na przestrzeni wieków, lecz aktualnie stężenie składników powietrza utrzymuje się na względnie stałym poziomie. W powietrzu atmosferycznym wyróżniamy cząstki stałe oraz takie, których obecność się waha w zależności od czynników pogodowych, środowiskowych, cywilizacyjnych. Mowa tutaj na przykład o parze wodnej, dwutlenku węgla, jak i niechlubnym dwutlenku siarki (SO2), który jest gazem duszącym i wysoce toksycznym. Jego stężenie jest zależne od położenia geograficznego, rozwoju przemysłu, pory roku. Trudno w tym miejscu nie wspomnieć, że głównym źródłem emisji SO2 do atmosfery jest spalanie paliw kopalnych.

Skład powietrza

Czyste powietrze atmosferyczne zawiera pierwiastki takie jak: azot, tlen, argon, dwutlenek węgla. Najważniejszym z gazów jest – rzecz jasna – tlen, który bierze udział we wszelkich procesach fizjologicznych w ciele człowieka. Oczywiście nie tylko my, ludzie, potrzebujemy oddychania komórkowego. Bez tlenu nie przeżyłyby również zwierzęta i rośliny. W powietrzu znajdziemy też dalszorzędne związki chemiczne: wodór, neon, hel, metan, krypton, ksenon, ozon, jod, zawiesiny mineralne i organiczne, np. zarodniki roślin oraz gazy trujące i pyły.

Czego nie powinno być w naszym powietrzu?

Sprawa wydaje się jasna, jednak wymieńmy te składniki powietrza, które zagrażają naszemu zdrowiu. Są to przede wszystkim zanieczyszczenia przemysłowe, gospodarcze, mineralne (pyły, sadza) oraz szkodliwe produkty utleniania rozmaitych materiałów palnych. Spalanie paliw jest podstawowym źródłem skażenia atmosfery. W jego wyniku wdychamy:

Drobne pyły są bardzo niebezpieczne i równie podstępne. Mają tak małą cząsteczkę, że ludzkie oko nie jest w stanie jej dojrzeć (średnica mniejsza niż 2,5 mikrometra). Cząstki te bez żadnych przeszkód przenikają do ludzkiego układu oddechowego, potem do krwiobiegu, Dlatego warto zapamiętać, że średnie roczne stężenie pyłów drobnych to 10 μg/m3 (mikrogramy na metr sześcienny). Natomiast w ciągu doby nie może ono przekroczyć 25 μg/m3 (WHO). Uważajmy także podczas sezonu grillowego! Trudno się bronić przed szkodliwymi składnikami powietrza – nie wstrzymamy przecież oddechu. Jednak zawsze warto zainwestować w domowe czujniki zapylenia, ale też sprawdzać automatyczne dane pomiarowe dostępne tutaj. Podają one aktualny skład powietrza, aktualizowany co godzinę. Dobrze wiedzieć, z czym się walczy.

Skład powietrza wdychanego i wydychanego

Skład procentowy gazów we wdychanym powietrzu wygląda tak: 78% azotu, 21% tlenu, 0,04% dwutlenku węgla oraz 1% pozostałych gazów. Rozkład procentowy pierwiastków w powietrzu wydychanym jest już nieco inny, ponieważ rośnie wartość dwutlenku węgla: 78% azotu, 17% tlenu, aż 4% dwutlenku węgla oraz 1% pozostałych gazów.

Przypomnijmy, że w powietrzu, którym każdego dnia oddychamy, jest mnóstwo substancji patologicznych, czyli takich, których tam być nie powinno. Chodzi głównie o zanieczyszczenia, pochodzące z działalności człowieka: kominy, spaliny samochodowe, fabryki (patrz wyżej). Pyły i szkodliwe gazy sieją zniszczenie w tkankach organizmów żywych. Co ważne, substancje trujące z zewnątrz przenoszą się także do pomieszczeń, a więc właściwie nie da się przed nimi stuprocentowo ochronić. Wdychając smog i spaliny, uszkadzamy układ oddechowy (zwłaszcza płuca, oskrzela), układ krwionośny (serce, tętnice), układ nerwowy (komórki, mózg). Skażone powietrze sprzyja rozwojowi nowotworów, powoduje nadciśnienie, zapalenie spojówek, astmę oraz inne ciężkie dolegliwości. Ma także zgubny wpływ na zdrowie kobiety w ciąży, na rozwój płodu (wady wrodzone). Dlatego jakość powietrza to wcale nie jest odległy temat dla wojujących ekologów, ale sprawa ważna dla każdego z nas. Sprawa życia i śmierci.

Jak zbadać, co wisi w powietrzu?

Do tego celu używa się specjalistycznych mierników pomieszczeniowych oraz zewnętrznych. Przydatność tych urządzeń jest ogromna, ponieważ daje dużą wiedzę o tym, jakie składniki powietrza oraz w jakich ilościach przedostają się na naszych płuc. Ciekawą akcją ekologiczną jest też kampania Polskiego Alarmu Smogowego pod hasłem: Zobacz czym oddychasz. Polega ona na tym, że wybranych miejscowościach – najbardziej zagrożonych oddziaływaniem smogu – pojawią się tzw. sztuczne płuca. Jest to mobilna dwumetrowa instalacje, która podróżuje po kraju. Wskazuje ona poziom zanieczyszczenia powietrza w sposób najbardziej obrazowy – mobilne płuca z upływem czasu zmieniają kolor. Na początku są bielutkie, po kilku dniach stają się szare, grafitowe, wręcz czarne. Płuca są wykonane z półprzezroczystego materiału. Tylne wentylatory przepuszczają przez nie powietrze, naśladując ludzkie oddychanie. Dzięki temu pokazowi, mieszkańcy wsi i miasteczek przekonują się, jak bardzo zanieczyszczone są ich miejscowości. Celem projektu jest zachęta do wymiany starych kotłów (kopciuchów) na bardziej ekologiczne źródła ciepła, które poprawią skład powietrza.

Przypomnijmy również, że w styczniu 2022 r. w województwie śląskim wszedł w życie zakaz korzystania z najbardziej emisyjnych kotłów C.O. – z 2006 r., starszych oraz takich, które nie mają tabliczki znamionowej (uchwała antysmogowa nr V/36/1/2017 z dnia 7 kwietnia 2017 r.).

Co zrobić, aby poprawić jakość i skład powietrza, którym oddychamy?

;;https://salus-controls.pl/wp-content/uploads/2022/02/blog-3-1920x500-1.jpg